Pierwsze wrażenie z miasta Phuket... na początek polowanko na syjamskie koty, potem jeszcze parę kotuf i można zwiedzać...
a tak na poważnie to zdjęcia są tego co napotkałem, by pokazać jak wygląda miasto... jak buduje wrażenia i całość nie koniecznie
pod kątem zabytków i turystycznych atrakcji ale realnego świata, bez konkretnego nastawienia by pokazać to, czy owo...
tylko pierwsze wrażenia...
Kilka słów odnośnie podejścia do fotografowania…podróży i innych takich… ogólnie pierwszy wjazd do Tajlandii (tradycyjnie PKSem…o
tym innym razem) był magiczny i od razi poczułem się jak w domu…, może to nieco dziwnie brzmi, ale zwiedzając różne kraje są takie,
że chętnie się do nich wraca i są takie, że można poczuć się jak w dom. Definitywnie Tajlandia należy do takich miejsc. Odnośnie
zwiedzania, poznawania kraju bywam w różnych miejscach tych turystycznych, tych nie turystycznych i tam gdzie mnie intuicja,
przewodnicy i fotograficzne kadry zaprowadzą… Moje podróże są zorientowane na fotografię (nie są to krajobrazy o wschodzie słońca… ☺),
gdzie mogę po eksplorować miejsca, poznawać świat przez pryzmat obiektywu i poza nim… to powoduje że mogą poznać miejscową kulturę,
odkryć nieco głębi w tym co mnie otacza niezależnie gdzie jestem…
…a teraz zapraszam na Phuket • Pierwsze Wrażenia…
...na początek zachwycanie się miejscowymi syjamskimi kotami, wygrzewanymi pod palmą kokosową… puszyste, miękkofutrowe, wpaśne…
dość łatwo można je spotkać… można by stwierdzić, że są częścią syjamskiej kultury… dzięki czemu „obowiązkowa” część ulicznej
eksploracji połączona z głaskaniem kotuf wypadła nader futerkowo...
...potem się okazało, że najłatwiej na głaskanie kotuf poluje się we wszelkich świątyniach... buddyjskie z reguły mają nadwyżkę psuf,
choć koty się trafiają w bliskim sąsiedztwie, ale w hinduskich i chińskich, kiciusiuf nie brakuje... w tych ostatnich z reguły są
super miłe i najbardziej podpasione...
...napotkany przypadkowy kondukt pogrzebowy w obrządku buddyjskim... choć może to się wydać komuś nieco faux-pas, to trudno by
było go nie włączyć do zbioru fotografii ulicznej ...także są 2 zdjęcia i krótki film…
...a teraz mały zbiór impresji z różnych ulic, z domieszką architektury, kabli i pojazdów w tej kombinacji zachowałem kolor aby
oddać nico więcej wrażeń… poza tym kolory Azji są jej integralną jej częścią, nadają jej charakter i w nich tkwi cała magia…
Thai Food... mała zmyłka, na ten moment będzie nieco zdjęć restauracji włączonych w fotografię uliczną, ale... kuchnia tajska pojawi się wnet...
...wycieczka do portu żeby zobaczyć…port, ale w nim nic nie było zbytnio a cel główny to było sprawdzenie statków pływających
na wyspy Phi Phi...